ul. Sienkiewicza 19 | 30-033 Kraków
tel.:12 631 97 70

Biuletyn na I niedzielę Adwentu (30 listopada)

Adwent || Nowy Metropolita Krakowski || Szklane obrazy || Rekomendacje kulturalne

ROZPOCZYNAMY ADWENT

(…) nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (Łk 21,28)

NOWY METROPOLITA KRAKOWSKI

Wpierw ja, teraz on, przybyliśmy do Krakowa właśnie z Łodzi. Z tym, że on do Łodzi przybył z Krakowa, a ja z Poznania. Jest to szczególne zrządzenie Bożej Opatrzności. Tak Pan Bóg chciał (…) Polecam wszystkim bardzo serdecznie osobę Księdza Kardynała, mego następcę. Polecam jego osobę modlitwie po to, żeby to, co on będzie kontynuował jako wielkie, wspaniałe dziedzictwo Kościoła krakowskiego, przyniosło jak największe, najwspanialsze owoce duchowe (…) (Abp Marek Jędraszewski, 25.11.2025)

25 listopada 2025 roku Nuncjatura Apostolska w Polsce przekazała wolę Ojca Świętego Leona XIV w kwestii nominacji metropolity krakowskiego. Nowym arcybiskupem został mianowany kard. Grzegorz Ryś. Ksiądz kardynał zatem po 8 latach służby w archidiecezji łódzkiej wraca do rodzinnego miasta. Oczekiwanie na tę decyzję zajęło około 16 miesięcy. 

Kard. Grzegorz Ryś urodził się 9 lutego 1964 r. w Krakowie. W rodzinnym mieście ukończył wyższe seminarium duchowne, a następnie studia teologiczne i historyczne na ówczesnej Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W 1988 r. (podobnie jak nasz obecny ksiądz proboszcz) przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Franciszka Macharskiego. Z Krakowem był związany przez pierwsze dekady swojej posługi – tu zdobywał kolejne stopnie naukowe, aż do habilitacji z historii Kościoła. Po święceniach pracował krótko jako wikary w Kętach, a później związał się z pracą akademicką. W krakowskim seminarium pełnił funkcję prefekta, a w latach 2007-2011 był jego rektorem. W 2011 r. papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej, w 2017 r. został arcybiskupem łódzkim. Jego biskupie zawołanie to Virtus in infirmitate („Moc w słabości”). (RL)

(…) pojechaliśmy z księdzem kardynałem Konradem na grób Papieża [Franciszka] weszliśmy po godzinach, bo takie są przywileje kardynalskie klęknąłem sobie przy tym grobie i przez pierwsze piętnaście minut nic do mnie nie dotarło, bo ja miałem w sobie absolutną pustkę i tak mówiłem do tego Papieża: Ojcze Święty powiedz mi coś, powiedz mi coś, bo konklawe się zbliża, powiedz mi coś, i nic mi nie mówił i po pół godzinie się zorientowałem, dlaczego mi nic nie mówi. Odkryłem, że ja się od niego nauczyłem wszystkiego w co wierzę, gdy chodzi o Kościół, i że ja nie chcę innego Kościoła, że po prostu nie chcę nie wyobrażam sobie innego Kościoła niż Ten, którego nas uczył Franciszek. Nie chcę innego Kościoła, nie chcę Kościoła, który nie jest misyjny, nie chcę Kościoła, który nie jest miłosierny, nie chcę Kościoła, który nie jest otwarty, który nie jest w dialogu, nie chcę innego Kościoła. On mnie uczył rozumienia Kościoła (Kard. Grzegorz Ryś, 25.11.2025)

(źródło; Archidiecezja łódzka)

SZKLANE OBRAZY – SERCE JEZUSA

Przebili zatem i przeszyli nie tylko Jego ręce i nogi, ale również bok, aby nam włócznia mogła otworzyć Serce. Skoro przeto przyszliśmy do Najsłodszego Serca Jezusa, skoro tak dobrze nam tu być, nie oddalajmy się łatwo od Niego. (Winny szczep mistyczny)

Większość witraży w kościele św. Szczepana widzimy, wchodząc do środka i rozglądając się wokół. Jest jednak jeden, i to mający zupełnie inny kształt, który możemy zobaczyć, wychodząc z kościoła, po podniesieniu głowy i spojrzeniu w stronę chóru (organów). Zobaczymy tam okrągły witraż, w ciągu dnia rozjaśniający półmrok panujący na chórze. Jego nazwa to Serce Jezusa − zaprojektowany został przez Jana Bukowskiego, a fundowany był  przez małżeństwo Grabowskich (Fund. Stefanowie Grabowscy). To, że witraż − jako jedyny w kościele − jest okrągły, nie wynika z logiki rozwiązania architektonicznego (mógłby być równie dobrze kwadratowy, prostokątny czy trójkątny), ale z nawiązania do pewnej tradycji sięgającej wczesnego średniowiecza w Europie, choć ich architektoniczne początki sięgają starożytnego Rzymu, gdzie znane były jako oculi (l. poj. oculus). Na przełomie XII i XII wieku w niektórych gotyckich katedrach i kościołach we Francji zaczęły pojawiać się okna witrażowe o okrągłym kształcie, z wypełnionym geometrycznymi elementami architektonicznymi wnętrzem (tak zwane maswerki). Tego typu witraże zazwyczaj umieszczano nad wejściem głównym (portalem) kościoła na fasadzie zachodniej, ale też nad portalami (północnym i południowym) transeptu (naw bocznych). Tak było w katedrach we Francji (Paryż, Soissons, Reims i Meaux), ale i w Niemczech, Włoszech czy Anglii. Wypełnienia okrągłych witraży przybierały różne kształty, a wśród nich najpowszechniej stosowany to układ przypominający płatki róży – stąd też, począwszy od XVII wieku okrągłe okna witrażowe zaczęto nazywać rozetami [nazwa pochodzi od francuskiego słowa rosette (różyczka)].

fot. Grzegorz Eliasiewicz i Rafał Ochęduszko, prawa autorskie Corpus Vitrearum Polska

Podobnie jak inne witraże, także te ułożone w rozetę, poza funkcją rozświetlania wnętrza kościoła, opowiadają biblijne historie i mają symboliczne znaczenia. Sam ich okrągły kształt to w chrześcijańskiej ikonografii symbol Boskiej doskonałości i nieskończoności – zgodnie ze średniowieczną Księgą 24. filozofów (Liber XXIV philosophorum) „Bóg jest nieskończoną sferą, której centrum jest wszędzie, a obwód nigdzie”. Na rozety składają się zazwyczaj setki, jeśli nie tysiące kolorowych szkiełek, układających się w wizerunki apostołów i świętych, ukazujące sceny biblijne (szczególnie Sąd Ostateczny), personifikowane cnoty i grzechy, sztuki wyzwolone, dwanaście plemion Izraela,  konstelacje gwiazd, a nawet różne elementy świata pogańskiego. W samym środku tej szklanej mozaiki, w kamiennym obramowaniu jako części maswerku, znajduje się często sam Jezus Chrystus, a w rozetach nad północnym lub południowym portalem pojawia się też Matka Boża (sama lub trzymająca na kolanach Dzieciątko).

Przyjrzyjmy się wobec tego okrągłemu oknu witrażowemu w kościele św. Szczepana. Z przyczyn oczywistych niczym nie naśladuje ono rozwiązań średniowiecznych (gotyckich), poza samym kształtem rozety i umieszczeniem wizerunku Jezusa w centrum. Po obu stronach Jezusa znajdują się dwa anioły odpowiednio w czerwonej i brązowej sukni, z których jeden wyraźnie klęczy, a drugi jak gdyby siedzi przodem do obserwatora, a głową zwraca się w stronę Jezusa. Według dostępnych mi autorytatywnych źródeł (Katalog zabytków sztuki w Polsce) aniołowie to adorujący fundatorzy. Byli nimi, wedle innego źródła,  Stefan Grabowski i jego żona Maria, mieszkańcy historycznej kamienicy „Pod Toporkiem” przy ul. Szewskiej.  Problematyczne jest jednak to, że rysy twarzy zarówno anioła po prawej, jak i po lewej, są zdecydowane kobiece, więc mam pewne wątpliwości co do tożsamości aniołów lub, co mniej prawdopodobne, co do talentu artysty.  Podobnie problematyczne jest nazwanie ołtarzem (Katalog zabytków…) dosyć niezwykłej konstrukcji znajdującej się u dołu witraża – to raczej fontanna,  z której wypływają strumienie wody. Jeśli to rzeczywiście fontanna, to nasuwa skojarzenia z obrazem świętej i wiecznej fontanny „żywej wody”, czyli źródła życia,  o której pisał św. Bonawentura w jednym ze swoich mistycznych tekstów w XIII wieku. Co ciekawe, to m.in. św. Bonawentura był jednym z pierwszych czcicieli  Serca Jezusa.

Ostatni, górny element okna to baranek zaplątany w bezlistne, brązowe gałęzie krzewu. To biblijne nawiązanie do Księgi Rodzaju (22, 13), gdzie anioł powstrzymuje Abrahama, mającego złożyć w ofierze swojego syna Izaaka, i kieruje jego wzrok ku  barankowi zaplątanemu w cierniowy krzew. Na wzór baranka to Jezus zostaje złożony w ofierze i to właśnie symbolizuje ten element witraża. Natomiast pozostający w centrum witraża Jezus wznosi prawą rękę w geście błogosławienia, a lewą ręką wskazuje na swoją pierś, gdzie znajduje się odsłonięte, czerwone serce o tradycyjnym, umownym kształcie. Stąd Serce Jezusa jako nazwa całego witraża. Wizerunek Chrystusa en face z odsłoniętym sercem, na które wskazuje lewą ręką, jest jednym z najczęstszych przedstawień  Chrystusa w ogóle. W ikonografii chrześcijańskiej serce Jezusa przedstawiane jest na różne sposoby –konwencjonalnie w takiej formie, w jakiej znamy je z kultury masowej, lub bardziej anatomicznie, z widocznymi naczyniami krwionośnymi (aortą), promieniujące światłem lub z płomieniami ognia u szczytu, z krzyżem wyrastającym z mięśnia sercowego, otoczone koroną cierniową, przebite włócznią i z widocznymi kroplami krwi. Czasami Jezus trzyma swoje serce w rękach. Wszystkie te przedstawienia mają unaocznić ofiarę miłosierdzia i miłość do nas. Oczywiście obraz serca jako źródła i siedliska miłości znany był już w starożytności, a Rzymianie wierzyli, że tzw. żyła miłości (vena amoris) łączy palec serdeczny lewej ręki i serce – stąd obyczaj noszenia obrączek ślubnych, symbolu miłości, na tym palcu. Kult Serca Jezusowego rozwijał się stopniowo i miał bezpośrednie źródło w adoracji Najświętszych Ran Chrystusa odniesionych na krzyżu, a szczególnie rany w boku zadanej Włócznią Przeznaczenia przez Longina, rzymskiego legionistę, z której wypłynęła krew i woda. Uważa się, że kult Serca Jezusowego zyskał status publiczny w XVII wieku, dzięki św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690), francuskiej zakonnicy, która po wstąpieniu do klasztoru wizytek, miała mistyczne spotkania z Jezusem, który mówił jej o swoim nieskończonym miłosierdziu dla ludzi i potrzebie adoracji Jego serca poprzez ustanowienie specjalnego nabożeństwa. To właśnie podczas jednego z tych widzeń Jezus miał ukazać św. Małgorzacie swoją otwartą pierś i serce pałające miłością do ludzi, a także przekazał 12 obietnic  przyszłym czcicielom Jego serca. Wśród nich znalazła się obietnica dziewiąta: Zleję obfite błogosławieństwo na te domy, w których obraz serca Mego Boskiego będzie zawieszony i czczony. Stąd zapewne późniejsza popularność wizerunku Chrystusa z odkrytym sercem.  Poprosił też św. Małgorzatę, by wymogła ustanowienie osobnego święta dla uczczenia Jego serca, co też nastąpiło – święto obchodzimy corocznie, w piątek po oktawie Bożego Ciała.

Niewiele wiernych jednak wie o tym, że to polski jezuita Kasper Drużbicki (1590-1662)  był pierwszym, który zainicjował kult Serca Jezusa  jeszcze przed widzeniami św. Małgorzaty. To właśnie on napisał pierwszy tekst nabożeństwa do Serca Jezusowego i to dzięki niemu w Polsce rozprzestrzenił się ten kult. Stał się on z czasem tak popularny na ziemiach polskich, że polscy biskupi wystosowali list (memoriał) do papieża Klemensa XIII w 1765 roku, który w tym samym roku zdecydował się zatwierdzić nabożeństwo do Serca Pana Jezusa i ustanowić liturgiczne święto Boskiego Serca Pana Jezusa, towarzyszącą mu Mszę św. i oficjum (modlitwę) brewiarzową, obowiązujące początkowo tylko na terenie królestwa polskiego. Kult szybko objął cały świat, a 31 grudnia 1899 roku papież Leon XIII oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki. Gdy więc wychodzimy z kościoła św. Szczepana i widzimy rozetę witraża z Najświętszym Sercem Jezusa, pomyślmy, co niesiemy w naszym sercu i dla kogo.

Wzywam zatem wszystkich wiernych, aby nadal gorliwie pielęgnowali kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, przystosowując go do naszych czasów, ażeby dzięki temu mogli nieustannie czerpać z jego niezgłębionych bogactw i umieli z radością na nie odpowiadać, miłując Boga i braci, znajdując pokój, wchodząc na drogę pojednania i umacniając swą nadzieję, że kiedyś będą żyć pełnią Boga we wspólnocie ze wszystkimi świętym. (Jan Paweł II, List Ojca Świętego do ordynariusza Lyonu z okazji stulecia poświęcenia  ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. 4.06.1999)

(Piotr Pieńkowski)

REKOMENDACJE KULTURALNE

Szopki bożonarodzeniowe w kilku odsłonach:

4.12.2025 10:00-12:00  83. Konkurs Szopek Krakowskich, Rynek Główny, pomnik Adama Mickiewicza.

Co roku w pierwszy czwartek grudnia szopki krakowskie prezentowane są na stopniach pomnika Adama Mickiewicza skąd w korowodzie przenoszone są do siedziby Muzeum Krakowa do oceny jury konkursu. Mamy wtedy niepowtarzalną okazję zobaczyć szopki i ich twórców oraz bezpośrednio z nimi porozmawiać.

8.12.2025 – 1.03.2026 Szopki krakowskie, wystawa czasowa pokonkursowa, Muzeum Krakowa – Krzysztofory, Rynek Główny 35 (płatne wg cennika MK)

https://muzeumkrakowa.pl/wystawy/83-konkurs-szopek-krakowskich-oraz-wystawa-pokonkursowa, z dnia 18.11.2025

Obrzędowość okresu Bożego Narodzenia, wystawa stała, Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie, Ratusz pl. Wolnica 1 (płatne wg cennika MEK)

https://etnomuzeum.eu/szukaj/apiCollection/%20szopka, z dnia 23.11.2024

Tylko w tym Muzeum przez cały rok można oglądać szopki bożonarodzeniowe będące rekwizytem kolędniczym z zestawami kukiełek szopkowych. Są to zarówno szopki ludowe jak i krakowskie, w tym ta najstarsza zachowana XIX wieczna – autorstwa Michała Ezenekiera.

Wystawa szopek bożonarodzeniowych z Ziemi Świętej i Franciszkańskich misji, wystawa całoroczna, Klasztor św. Kazimierza przy ul. Reformackiej 4 w Krakowie, otwarta we wtorki, środy i czwartki od 11:00 – 16:00 (wstęp wolny) 
https://terrasancta.pl/pl/aktualnosci/zobacz/wystawa-szopek, z dnia 21.09.2025

Wystawa prezentuje szopki bożonarodzeniowe wykonane z różnych materiałów a pochodzące  z różnych części świata i różnych kultur. Szopki ułożone są w gablotach w kodzie geograficznym co ułatwia ich oglądanie i uchwycenie w ich formie specyfiki miejsca z którego zostały przywiezione. Wystawie towarzyszą tematyczne projekcje filmów oraz stoisko z pamiątkami z misji franciszkańskich z możliwością ich zakupu. (Grażyna Pyla)

(źródło: miastokrakow.com)

Słowo Boże na dzisiaj

Wydarzenia

Facebook

Z naszej diecezji