ul. Sienkiewicza 19 | 30-033 Kraków
tel.:12 631 97 70

Biuletyn na V niedzielę wielkanocną (18 maja) #37

Parafialny Dzień Chorych || Turniej Wiedzy Biblijnej || Środy z Ignacym

PARAFIALNY DZIEŃ CHORYCH


W niedzielę za tydzień, 25 maja, będziemy obchodzić parafialny dzień chorych. Dzień Chorych w Kościele katolickim jest obchodzony we wspomnienie MB z Lourdes 11 lutego, ale ze względów praktycznych obchodzimy go w maju, kiedy są bardziej sprzyjające warunki atmosferyczne.

Choroba staje się więc okazją do spotkania, które nas przemienia, do odkrycia niewzruszonej skały, do której możemy się zakotwiczyć, aby stawić czoła burzom życia. Jest to doświadczenie, które nawet w wyrzeczeniu czyni nas silniejszymi, ponieważ jesteśmy bardziej świadomi, że nie jesteśmy sami. Z tego powodu mówi się, że cierpienie zawsze niesie ze sobą tajemnicę zbawienia, ponieważ pozwala doświadczyć bliskiego i realnego pocieszenia pochodzącego od Boga, aż do poznania pełni Ewangelii ze wszystkimi jej obietnicami i życiem (Papież Franciszek, Orędzie na XXXIII Światowy Dzień Chorego, 2025).


Zapraszamy do naszego kościoła wszystkich starszych i chorych – prosimy ludzi zdrowych, rodziny, sąsiadów o pomoc potrzebującym w dotarciu na miejsce. Od 15.30 będzie możliwość spowiedzi, a o 16.00 rozpocznie się Msza św. z udzieleniem sakramentu namaszczenia chorych.

Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone (Jk 5, 14-15).


Sakrament namaszczenia chorych jest jednym z siedmiu sakramentów Kościoła i często mylnie nazywany jest „ostatnim namaszczeniem”. Stosowny czas na przyjęcie namaszczenia chorych zachodzi wtedy, gdy wierny staje wobec niebezpieczeństwa śmierci z powodu choroby lub starości, nie (tylko) w momencie, gdy już jest umierający. Za każdym razem, gdy chrześcijanin zostaje dotknięty ciężką chorobą, może otrzymać namaszczenie; również wtedy, gdy już raz je przyjął i nastąpiło nasilenie się choroby. Sakramentu namaszczenia chorych mogą udzielać tylko kapłani (prezbiterzy lub biskupi), osobom żyjącym – nie udziela się sakramentu chorych zmarłym, ani warunkowo (tzn. używając formuły „jeśli żyjesz” lub podobnej). Przy sprawowaniu sakramentu używa się oleju poświęconego przez biskupa lub w razie potrzeby przez samego prezbitera, który celebruje ten sakrament.

Namaszczenia chorych można udzielić wiernemu, który po osiągnięciu używania rozumu, z powodu choroby lub starości zaczyna znajdować się w niebezpieczeństwie (in periculo incipit versari, KPK kan. 1004 § 1).


Udzielanie sakramentu polega na namaszczeniu czoła i rąk chorego (w obrządku rzymskim) lub innych części ciała (w obrządkach wschodnich); namaszczeniu towarzyszy modlitwa kapłana, który prosi o specjalną łaskę sakramentu.

(zdj. za: opoka.org.pl)

Skutki specjalnej łaski sakramentu namaszczenia chorych to:

(1) zjednoczenie chorego z męką Chrystusa dla dobra chorego oraz dla dobra całego Kościoła,

(2) umocnienie, pokój i odwaga, by przyjmować po chrześcijańsku cierpienia choroby lub starości,

(3) przebaczenie grzechów, jeśli chory nie mógł go otrzymać przez sakrament pokuty,

(4)powrót do zdrowia, jeśli taka jest Boża wola

(5) przygotowanie na przejście do życia wiecznego.

(zdj. za: tysol.pl)

Sakrament namaszczenia chorych należy odróżnić od wiatyku – ostatniego sakramentu chrześcijanina. Wiatyk jest Eucharystią, którą przyjmują ci, którzy kończą swoje ziemskie życie i przygotowują się na przejście do życia wiecznego. Pragnienie przyjęcia sakramentu namaszczenia chorych można zgłaszać w zakrystii, w nagłych przypadkach parafianie mogą prosić o wizytę kapłana dla udzielenia tego sakramentu o każdej porze dzwoniąc na numer parafii.

TURNIEJ WIEDZY BIBLIJNEJ


10 maja naszej parafii odbył się zapowiadany od wielu tygodni Turniej Wiedzy Biblijnej. Specjalnie na to wydarzenie zaprosiliśmy do jury biblistów p. dr Danutę Piekarz znaną u nas w parafii zwłaszcza z wykładów biblijnych, oraz o. Pawła Trzopka, dominikanina, który na co dzień mieszka w Rzymie i jest Prefektem biblioteki Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu Angelicum. Po kilku seriach pytań – które uczestnicy losowali sobie nawzajem – udało się wyłonić zwycięzcę, który otrzymał jednoosobowy voucher na parafialną pielgrzymkę do Włoch w dniach 3-10 czerwca br. Mamy nadzieję, że to dopiero początek takich turniejów w naszej parafii. Poniżej zamieszczamy krótką rozmowę ze zwycięzcą.

Zwycięzcą I Parafialnego turnieju biblijnego, który odbył się w sobotę, 10 maja, został Jakub Szwarga – pochodzący z Bobowej student Akademii Górniczo-Hutniczej na kierunku mikroelektronika w technice i medycynie. Pan Jakub, jak tylko zostaje w Krakowie na weekend, uczęszcza do naszej parafii. Wygraną w turnieju był wyjazd z parafialną pielgrzymką do Rzymu w czerwcu tego roku.

Kiedy Pan zadecydował o wzięciu udziału w turnieju?
W ostatni wtorek, kiedy dowiedziałem się, że zostanę w Krakowie na weekend i nie pojadę do rodzinnego domu. Od wtorku dzień w dzień czytałem Dzieje Apostolskie, a ponieważ miałem luźniejszy czas na uczelni, mogłem się temu całkowicie poświęcić. Nie korzystałem teraz z innych źródeł, po prostu czytałem samo Pismo Święte.
Skąd zainteresowanie Pismem Świętym?
Byłem lektorem w rodzinnej parafii, gdzie dużo się czytało i jakoś tak Pismo Święte zawsze towarzyszyło mi w życiu.


Jakie emocje towarzyszyły Panu podczas turnieju?
Duży stres i niecierpliwość – próba odpowiedzenia szybko na drugie pytanie okazała się nietrafionym pomysłem, ale teraz jestem szczęśliwy i zadowolony.

Jeszcze raz gratulujemy i życzymy pięknej pielgrzymki. (JP)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami” (J 15,1-8).

Słowa środowej ewangelii korespondują z pierwszymi słowami nowo wybranego papieża Leona XIV:

„Bóg nas miłuje, Bóg kocha nas wszystkich, a zło nie przemoże. Wszyscy jesteśmy w ręku Boga”

i przypominają, że jesteśmy głęboko zakorzenieni jako chrześcijanie w Chrystusie, którego Ojciec cały czas trudzi się abyśmy przynosili coraz obfitszy owoc. 

Jezus w ewangelicznym obrazie rysuje nam dynamiczną wizję całożyciowego rozwoju człowieka, oczyszczanego z tego, co nie pomaga w owocowaniu i zachowującego to, co wspomaga jego wzrost. Czy to nam czegoś nie przypomina?

Intuicja św. Ignacego z Loyoli kazała mu ni mniej ni więcej, tylko wpleść ten Boży trud stwarzania nas na swój obraz i podobieństwo w słowa fundamentu ćwiczeń duchownych, by ten fakt odkryć i coraz lepiej z Bogiem współpracować, ciągle postępując od dobrego do lepszego.

Całe ćwiczenia duchowne maja prowadzić do otwarcia się na tego Ojca – Ogrodnika, przez co mamy do czynienia z nową koncepcją obecności Boga w życiu człowieka i ich wzajemnej interakcji. Bóg przez ofiarę Chrystusa powołuje nas do życia chrześcijańskiego. Każdy z nas zatem jest wezwany do uświadomienia sobie Bożego zamysłu wobec siebie tak, aby prowadziło to do naśladowania Chrystusa przez przyjmowanie jego postaw i uczuć aż do włączenia się w jego misję.

Tak, Twoje i moje życie może być tą winną latoroślą która jest oczyszczana aby przynosiła owoc. Przez taki obraz naprawdę jesteśmy dosłownie w rękach Boga. Stworzył nas w łonie matki i dalej trudzi się i troszczy o nas, aż czyści i nieskalani staniemy przed Jego obliczem. Bóg nie czeka na sąd ostateczny żeby nas wypunktować z naszych upadków i niedoskonałości, już dzisiaj wie, że potrzebujemy pomocy aby się rozwijać i nam jej udziela. Podejmuje działanie na naszą korzyść – wychodzi nam na spotkanie. Taka jest miłość Trójcy Świętej do człowieka. Litość, która przejawia się w bezinteresownym i wielkodusznym akcie niekończącej się kreacji człowieka na obraz Chrystusa – nowego Adama. (RL)

Słowo Boże na dzisiaj

Wydarzenia

Facebook

Z naszej diecezji